
Słyszałem dużo o ochronie w Bałtyckiej, i nie tylko tam, czasem nawet sam byłem świadkiem zbyt gorliwego działania ochrony, lecz najczęściej dotyczyło to ochrony sklepów, i bramek wyjściowych. Tym razem jednak napiszę odrobinę o ochronie obiektu. I jej raczej zdecydowanie pozytywnym zachowaniu. Zdarzyło się, iż został telefon komórkowy na ławce w galerii. Nie był to żaden sklep ani lokal gastronomiczny, a jedna z ławek na poziomie -1. I trudno ocenić jak historia cała by się skończyła, gdyż niestety ludzi łasych na cudzą elektronikę jest wielu, gdyby nie interwencja ochrony. Wg ochroniarza, telefon już wpadał w ręce mało przyjaźnie nastawionego do samowolnego oddania telefonu osobnika, gdy pojawił się ochroniarz. Trzeba również wykazać, iż ochroniarz całkiem sprawnie poradził sobie z odblokowaniem telefonu, wybraniem ostatnio wybieranego połączenia oraz zadbaniem aby nie był to żaden z klientów a połączenie do odpowiednio bliskiej osoby. Grzecznie poinformował o znalezieniu telefonu i podał gdzie można go odebrać. Dzięki temu, szybko odzyskaliśmy telefon, o którym nawet nie wiedzieliśmy, że oddalił się samowolnie od nas 🙂
Dziękujemy i gratulujemy ochrony – na razie złego słowa na nich powiedzieć nie mogę. Oby tak dalej.




