Bliskie spotkanie z łąbędziem

Stało się. Dziś się udało, karmiłem dzikie łabędzie na plaży w Sopocie. Co w tym dziwnego i niezwykłego? Karmiłem je z ręki.. a właściwie to one jadły mi z ręki.Lekki dotyk dzioba na palcach. Strach w ich oczach był większy niż w moich, w końcu kilka razy (lekko) byłem większy i cięższy. Choć dzięki opowiadaniu M miałem w pamięci historię z łabędziami atakującymi kajakarzy.Nic się nie stało, ani mi, ani tym bardziej Łabędziom, które coraz wybredniejsze się robią jeśli chodzi o chlebek. Ale w końcu zjadły. Idąc za moim przykładem kilka osób również ośmieliło się karmić łabędzie z rączki, zamiast rzucać im chleb, który w większym stopniu trafiał w dzioby wszędobylskich mew oraz wygłodniałych kaczek.Na następny raz, więcej chleba świeżego zabierzemy, i może aparat…

Jesień

Jesień zawitała do Trójmiasta. Wszystkimi kolorami nas przywitała. Jakoś deszczu mało ciepło na razie – nie narzekam, oby tak to długo trwało.

Remont na plaży w Gdańsku

Jakiś czas temu, podczas odwiedzin na plaży, zauważyliśmy że dzieje się sporo. Spychacze, rury, pogłębiarka, wielu ciekawskich ludzi.Po przeczytaniu tablicy informacyjnej wszystko było jasne – walczą o większą plaże i głębsze przybrzeże. No i dobrze.Kilka fotek zostało zrobionych.Mieliśmy okazję zobaczyć, co dzieje się, gdy ze statku przesyłany jest na ląd piasek. Z rury wyciekają wtedy spore ilości wody z piaskiem wprost na ciekawski tłum, który nie zdążył uciec… A na samym szczycie wybucha wulkan…

1301

1285

Program telewizyjny koshina

Uruchomiona zostaje strona, na której dostępny jest program telewizyjny bardzo wielu stacji telewizyjnych. Aplikacja prezentuje program telewizyjny z zakresu kilka miesięcy wstecz, do około tygodnia do przodu. Niektóre audycje zaprezentowane są z krótkim opisem. Czasem zaznaczony jest hit filmowy dnia. Oraz mniej więcej co aktualnie jest nadawane.

Zapraszam na http://koshin.nazwa.pl/tvn/

Przeniesieni punktów z 5plus do vitay

No to już jest mistrzostwo świata.Dziś dokonywałem transferu punktów z programu 5plus do programu Vitay. Nie jestem właścicielem karty 5plus, ani karty Vitay – znaczy akurat tej karty nie jestem właścicielem, gdyż z powodu mojego niedopatrzenia zarejestrowałem ją na inną osobę, gdyż nie wiedziałem że mogę posiadać kilka takich kart.No więc zdobyłem wszystko co trzeba, czyli numery kart, kody, adresy, hasła, inne numery. Działałem z tym wszystkim od około 1.5 tygodnia. Za pierwszym razem po godzinie walki dowiedziałem się, że przelać punkty można tylko z karty 5plus należącej do osoby X na kartę Vitay należącą również do osoby X – musiałem założyć nową kartę Vitay. Udało się.Potem okazało się, że z telefonu osoby X nie mogę wejść do systemu 5plus, gdyż telefon chyba nie wysyła kodów tonowych przycisków, więc musiałem ja to robić – 300km odległości pomiędzy mną, a osobą X.Dziś gdy już wszystko zgrałem, miałem obie karty, numery itp itd, okazało się, że osoba X musi potwierdzić że zgadza się na transfer punktów. Pani z obsługi nie była w stanie powiedzieć mi w żaden sposób, jak przez telefon potwierdzają iż dana osoba, jest tą za którą się podaje. Wszystkie dane, o jakie mogą się zapytać miałem przy sobie. W chwili uniesienia powiedziałem nawet, iż pójdę po sąsiadkę, i ona poda się za osobę X. Gdy spytałem się, czy nie może być połączenie z drugą osobą przez drugi telefon, Pani powiedziała, iż takie coś nie przejdzie bo nic nie słychać. Byłem sprytniejszy.Na mój telefon zadzwoniła osoba X, przełączyłem ten telefon na zestaw głośnomówiący. Drugim telefonem zadzwoniłem do 5plus i również przełączyłem na zestaw głośnikowy. Potwierdzenie osoby polegało na spytaniu o imię, nazwisko, adres, oraz czy zgadza się, abym to dalej ja dysponował punktami. I tyle… przeszło to przez zestaw głośnikowy… równie dobrze mogła to zrobić M podając imie nazwisko, adres i zgodę… Rozumiem zabezpieczenia, ale wszystko ma swoje granice, i jak widać legalnie wszystko można obejść…Ważne że punkt przelane. Zobaczymy jakie historie będą przy odbiorze punktów oraz nagród.  Będę informował

Walka z trojanem Win32:Agent-LTS

Wczoraj się przypałętał jakiś trojan. Wiadomo, różne pliki się otwiera, to potem trzeba cierpieć. Nie zauważyłem żadnej nadmiernej ilości połączeń, ani spowolnienia kompa. Zauważyłem natomiast:

  • co kilkanaście minut (źródła podają 15) alert a Avasta z komunikatem o trojanie w pliku msmdev.dll
  • dziwne zachowanie całego paska w Tray + rodzina
  • znikająca tapeta

Skan Avast w trybie startowym (niebieskie tło, itp, itd) zlokalizował trojana, usunął – mimo to sytuacja się nie zmieniła, więc to nie to.dopiero kilka chwil spędzonych na internecie i rozwiązanie znalezione:SmitfraudFix – programik należy uruchomić, wybrać opcję 2, potem jak ktoś chce to inne. I po 40 minutach problem się nie pojawił. Opis aplikacji ze strony tweaks.pl”Ogólnie rzecz biorąc, program ten niszczy wszelkiej maści fałszywe tapety czy syf, którego charakterystycznym znakiem jest jakaś nieznana nam ikona w zasobniku systemowym.Do usuwanych infekcji zaliczyć można między innymi:– Spy Sheriff.- Spyware Quake.- Trojan e.Codec.- Spy Axe.- PS Guard. „Mi pomogło, więc i może innym pomoże.

Galeria bałtycka

W dniu dzisiejszym otwarty został kolejny moloch w Trójmieście, konkretnie we Wrzeszczu. Galeria Bałtycka, z ponad 200 sklepami, które jednak nie wszystkie zdążyły z przygotowaniem, podobnie bank ING, który przy wejściu straszył nieczynnymi bankomatami i ochroną pilnującą krzesełek.Przerażające były: niedomalowane sufity, goły beton na podłodze, dziury z instalacją elektryczną w podłodze, braki w kafelkach, niepolakierowane poręcze. Kurz na elementach dekoracyjnych (wystawach)Ceny, oprócz promocji, niestety bardziej przypominają ceny ze stolicy, niż naszą gdańską rzeczywistość.Wielkie to jest, to fakt, jest gdzie pospacerować, choć oprócz kafejek, to niewiele miejsc gdzie można usiąść. Podobnie bardzo niewiele jest zieleni, w czasie kilku okrążeń, naliczyłem może z 5 zielonych krzaczków.Strasznie mi się podoba woda w takich obiektach, tutaj jej nie było, no ale to nie wada obiektu, tylko widocznie zamysł, lub jego brak architekta.Co mi się podoba? McDonald, KFC, Grycan, Wedel – blisko domu i tyle.Carefure – malutki i z marnym garmażem…Do Saturna jeszcze nie wchodziłem, ale z zewnątrz widziałem, że też wielkością nie poraża… Nie ma to jak Saturn w Hannoverze.[album=2,extend]Ps. W Saturnie byłem, zwracam honor, jest większy niż wyglądał, gdyż nie widać od strony kas, dużego fragmentu po prawej stronie. Więcej nie ma co pisać, bo nie zagłębiałem się w ceny. Analizowałem ofertę telefonów stacjonarnych bezprzewodowych, i muszę przyznać, iż jest spora.

Katyń

Kto nie zna tej historii, powinien obejrzeć ten film. Nie jest to wielka produkcja kasowa, ale poruszająca historia, o ludziach, którzy życie oddali za Polskę, za nas. Wielu nie chce o tym rozmawiać, wielu nadal uważa, iż było inaczej. Może jak naprawdę było, wiedzą tylko Ci, którzy tam byli. Ważne jest jednak, iż za Polskę oddali siebie, a my z wdzięczności za takie oddanie, powinniśmy starać się być lepszymi. Bo ktoś tam na górze raczej się nam przygląda. I trzeba żyć tak, aby nikt nie musiał się za nas wstydzić.