Każdy jest blogerem, a ja nie mam ani cycków ani nie znam się na modzie

Każdy jest blogerem, a ja nie mam ani cycków ani nie znam się na modzie

Jakieś 10-15 lat temu, gdy prowadziłem swój mini portalik blogowy, konkurencji było mało, ale i treści również, serwery były wolne, łącza jeszcze wolniejsze. Teraz każdy w telefonie ma komputer mocniejszy niż ten, na który zaczynałem swoją historię z internetem. Każdy ma kamerę, aparat, bloga. No wiadomo, przesadzam że każdy, ale bardzo duża liczba osób. Konkurencja niesamowita.

(więcej…)

Szkolę się sprzedać się

Szkolę się sprzedać się

image Piąte spotkanie, moje czwarte z kolei było poważnym wyzwaniem. Treść bardzo ciekawa, dla obytych że szkoleniami i ze sprzedażą zapewne całkiem normalne, ale dla mnie to było coś. (więcej…)

Ser i szynka

Ser i szynka

ser_zoltyNie będę wracał do zamierzchłych czasów, gdy jedzenie było na kartki, a dobre słodycze tylko w pewexie. Wystarczy okres kilku lat wstecz.
Ser w promocji można było kupić za niecałe 10zlotych za kilogram, martadela była po 6-7zl za kilogram, i choć zawsze wiedziałem co w niej jest, była na stale w menu. Od czasu do czasu pojawiała się poledwica, a jak coś mnie nadało to i nawet szynka.

(więcej…)

Co ci rodzice sobie myślą? Bo raczej nic dobrego.

Od wielu lat docierają do nas sygnały o tym jak dorośli traktują dzieci. bardzo boli gdy krzywda dzieje się od najbliższych, matki czy ojca. Są trudne czasy ale żadne czasy nie tłumaczą złych zachowań rodziców wobec dzieci. O czym myślą ludzie którzy zostawiają swoje dziecko w zamknietym samochodzie na parkingu? Albo na kilka dni zostawiają samo w domu. Rozumiem że trzyletnie dziecko jest dosyć samodzielne, ale bez przesady. Jest tyle sytuacji jakie może zajść, tyle rzeczy ktore mogą dziecku przyjść do głowy a skończyć mogą się źle, ale przecież dziecko musi coś jeść i te coś nie może być tylko woda i herbatnikami. Inna kategoria ludzi, choć nie wiem czy można ich nazwać ludźmi, są ci rodzice którzy fizycznie i psychicznie znecają się nad swoimi dziećmi przecież kochające i ufajace dziecko podda się cierpieniu, bo nie spodziewa się złego od własnych rodziców. Często słudzy się jak te historię się kończą i zazwyczaj jest juz za późno. Kiedyś może bym tak głęboko nie odbierał takich historii, ale odkąd sam jestem rodzicem to nie wyobrażam sobie abym mógł skrzywdzić swoje dziecko. Nie raz jest ciężko, dziecko potrafi dac w kość, czasem świadomie a innym razem niespecjalnie, doprowadzić do czerwonosci, ale w żadnym momencie nie myślę nawet aby dokonać krzywdy. A inni zabijają. Czy nie mogą tego dziecka oddać, nie będzie mu może dane żyć w luksusie, ale będzie żyć. Powinno być zmienione prawo do dadopcji, aby łatwiej można było adoptować dziecko, z zastrzeżeniem większej kontroli nad takimi rodzinami, z urzędu by dziecko w nowej rodzinie nie miało tak samo źle lub gorzej. Nie ma doskonałych rozwiązań, ale ludzie, jak wychowany sobie dzieci, tak się nam wróci, dobrze lub źle. Ale wszyscy musimy się rozglądać, czy gdzieś nie cierpi bezbronne dziecko. Pamiętajmy, dzieci płaczą, i czasem jest to normalne, bo mogą się uderzyć, albo przysni się coś złego, albo dziecko po prostu chce udowodnić że to ono rządzi, ale nie codziennie, nie powinno zostawać samo w domu, powinno z innymi dziećmi się bawić, być szczęśliwe.

Co z tym chlebem?

Co z tym chlebem?

Od pewnego dłuższego czasu zauważam problem z chlebem. Nie chodzi o to, że go nie ma – bo to akurat problemem nie jest. Ale chodzi o jego jakość, smak, świeżość i przydatność.

(więcej…)

Nowa kategoria – pytania.

Często zdarza mi się, postawić jakieś pytanie. Niestety nie ma gdzie go zadać, gdzie szukać odpowiedzi, gdzie szukać poparcia lub negacji. Wiec co, wszystkożerny blog będzie księgą pytań. Może czytający znają odpowiedzi, może mają swoje pytania. Kto pyta nie błądzi, kto milczy ma GPS. Zapraszam do aktywnej lektury.

Strona 1 z 212