27 lipca tego roku, czyli 2012, był wyjątkowo płodny w wydarzenia za oknem. Wpierw wysoka temperatura, a potem nalot. Prawdziwy nalot na osiedlu. Najprawdopodobniej były to niezliczone zastępy szpaków. Ograbiły przydomowe ogródki z tego co lubiły, stoczyły krótką walkę z dwiema lokalnymi srokami i odleciały dalej plądrować gdańskie zasoby żywnościowe. Ludzie, ci którzy zauważali je, nie bardzo przejmowali się. Chyba więc bombardowania nie następowały. Jedynie grabież połączona z konsumpcją. Najciekawiej wyglądała walka – a właściwie zapowiedz konfrontacji pomiędzy dwoma Srokami a kilkudziesięcioma Szpakami. Nasze dzielne sroki dzielnie broniły swojego terytorium, co było chyba głównym powodem odlotu ponad tysiąca osobników z przeciwnej frakcji. Brawo Nasi 🙂

%d bloggers like this: