Wielokrotnie już o tym słyszeliśmy, ale jakoś nigdy nie było pomysłu ani sposobności aby przetestować zamrażanie chleba. Jednak w końcu zainspirowała nas sprzedawczyni na stoisku ze swojskim chlebem, którego gramatura – ponad kilogram – wykluczała spożycie na świeżo. A wiadomo jak szybko chleb psuje się – zwłaszcza hipermarketowy.

Procedura jest, można powiedzieć śmiało, dziecinnie prosta. Wkładamy chleb do worka i do zamrażalnika od razu po przyniesieniu ze sklepu. O czym trzeba pamiętać?

  • nie wkładać chleba ciepłego lub gorącego!!!
  • podziel większy chleb na porcje na dzień lub dwa

Co potem? Również jest prosto. Jeśli chcemy mieć gotowy chleb na śniadanie, wyciągamy go rano. Nic nie robimy z nim więcej, nie wyciągamy z worka w którym był zamrożony, nie używamy piekarnika lub mikrofali. Po prostu wyjmujemy z zamrażalnika – i wkładamy tam gdzie zwykle trzymamy chleb. Ja przykładowo chleb wyjąłem o godzinie 8 rano, o 11 był już gotowy do spożycia. A jak smakuje? Jak marzenie – dokładnie taki jak włożony do zamrażalnika. Po wyjęciu i odmrożeniu, chleb nie wysechł, nie spleśniał, był świeżutki i pachnący. A jako że była to niewielka porcja, nie zepsuł się również w żaden inny sposób.

Jakie możliwości daję mrożenie chleba?

  • Można pojechać gdzieś dalej i kupić smaczny chleb na zapas, nie trzeba jeździć po bochenek lub dwa, można ich kupić kilka i zamrozić.
  • Gdy kupimy przez pomyłkę za dużo chleba – od razu zamrozić
  • Gdy nagle wyjeżdżamy na kilka dni – zamrozić chleb, po przyjeździe po kilku godzinach mamy świeży chlebek.
%d bloggers like this: