Home » Featured, Poradnik wychowania i przetrwania

Poradnik wychowania i przetrwania – książeczki i zwierzaki

12 sierpnia 2011 No Comment

Zwięrzątka na wsi

Czytać dziecko nauczy się jeszcze za jakiś czas, ale od dawna wiadomo, że najlepiej się poznaje świat oczyma. Więc kup dziecku książkę, a najlepiej książeczkę. Do czytania, oglądania, przewracania kartek i innych czynności, o których nie miałeś pojęcia, że można robić z książkami.

Dla młodszych dzieci – mówię tu o kilku – kilkunasto miesięcznych  – najlepsze są książeczki, ze sztywnymi i grubymi kartkami – książka przetrwa dłużej, i jest prostsza w obsłudze. Niech książeczki będą kolorowe, a najlepsze są takie, które oprócz wrażeń czysto książkowych – obrazków i tekstów – zawierają dodatki – rozkładane makiety, coś co można wyjąć, nacisnąć, co gra, piszczy, ma różną fakturę. To prawdziwa frajda dla malucha. Może wertować w tę i spowrotem. Do góry nogami, od tyłu i po skosie. Od razu wpajajmy, iż o książeczki trzeba dbać, nie wolno ich rwać (choć z raz na pewno się malcowi to uda), zalewać, brudzić i niszczyć. A po oglądaniu należy książeczkę odłożyć. Mada lubi książeczki bardzo. Przynosi po jednej, do przejrzenia na Tatowym kolanie, potem zanosi na miejsce i przynosi kolejną.

Dobre są książeczki, gdzie na jednej stronie jest jeden konkretny rysunek, przedmiot, wtedy dziecko łatwiej załapuje co to jest i co chodzi. Jeśli np zwierzątek jest kilka na obrazku, dokładnie pokazuj za każdym razem paluszkiem o którym zwierzątku mówisz. Pokazując zwierzęta, naśladuj głosy jakie oddają, wiem to trudne, bo jaki dźwięk wydaje żyrafa?? Nie zapominaj, iż zwierzęta nie tylko wydają dźwięki, na koniach można jeździć (patataj – i naśladuj jazdę w siodle), ptaszki, motylki – latają – pomachaj rączkami. Wąż – syczy i się wije – paluszkiem możesz posmyrać dziecko po brzuszku, udając wijącego węża – tylko tak, aby nie przestraszyć dziecka.

Książeczki z bajkami też są przydatne, choć przyznam, że na razie nie udaje mi się żadnej skończyć – Mada już chce następną.

Przy okazji, przypomniało mi się, że gazetki z promocjami do hipermarketów również nadają się do zabawy. Nie dość, że dziecko może obejrzeć gazetę, którą przed chwilą rodzice oglądali – to jeszcze może ją podrzeć, pognieść i nikt nie krzyczy za to.

Wracając przy okazji do zwierzątek (ale zasada odnosi się do wszystkiego) – dziecko trzeba uczyć wielopłaszczyznowo. Na podwórku pokazujemy zwierzątko, mówimy jaki dźwięk wydaje, ze idzie z panią lub panem, że jest małe, duże, kolorowe. Że patrzy na nas, że trzeba uważać na nie. Ptaszek może odlecieć, siedzieć na drzewie, śpiewać, jeść. W domu po powrocie, w książeczce również są podobne zwierzaki – przypominajmy dziecku jakie dźwięki wydają, pytajmy się o to dziecko, niech próbuje naśladować zwierzaka. Na obrazku zwierzę też jest małe, duże, ma kolor, jest może w jakiejś sytuacji. Dziecko chłonie takie informacje jak gąbka – nigdy dość o ile informacji jest dużo i nie są monotonne.

Popularity: 1%


1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading ... Loading ...

Leave your response!

You must be logged in to post a comment.