Faceci sią jak…

Faceci sią jak…

* Facet jest jak kawa: Najlepszy jest silny, gorący, pełen subtelnego smaku i nie pozwala ci zasnąć przez cala noc.

* Facet jest jak cement: po położeniu trzeba dużo czasu żeby stwardniał.

* Facet jest jak batonik czekoladowy: Słodki i pierwsze co robi to dobiera ci się do bioder.

* Facet jest jak śrubokręt: Potrzebujesz, ale właściwie nie wiesz do czego.

* Facet jest jak torba turystyczna: zapakuj piwem i już możesz zabrać wszędzie.

* Facet jest jak ksero: służy do powielania, i nic poza tym.

* Facet jest jak lokówka: zawsze jak jest gorący to dobiera ci się do włosów.

* Facet jest jak obligacje rządowe: tak długo zajmuje żeby odpowiednio dojrzał.

* Facet jest jak horoskop: codziennie dyktuje ci co masz zrobić i zawsze się myli.

* Facet jest jak kosiarka: jak go osobiście nie popchniesz, to nic z jego funkcji.

* Facet jest jak strumyk: milo popatrzeć, ale trzeba pamiętać ze nie każdy jest odpowiednio bystry.

* Facet jest jak Laxigen: zawsze irytuje cię od środka.

* Facet jest jak Mascara: znika na widok pierwszej łzy.

* Facet jest jak mini spódniczka: jak nie uważasz, zaraz odsłoni ci majtki.

* Faceci są jak miejsca na parkingu: Najlepsi zawsze zajęci, wolni tylko "niepełnosprawni" lub najmniejsi.

* Faceci to hydraulicy: albo w sklepie z narzędziami, albo godzinami w łazience.

* Faceci są jak wino: satysfakcjonują cię, ale na krotko.

* Faceci są jak koty: pokazują się tylko wtedy, gdy na stole postawisz jedzenie.

* Faceci są jak burza śnieżna: nigdy nie wiesz kiedy przyjdą, ile będą mieli centymetrów i ile wytrzymają.

* Faceci są jak używane samochody: tanio można kupić, ale nie możesz na nich polegać.

* Faceci są jak wakacje: Zwykle nie takiej długości jak byś chciała.

* Faceci są jak pogoda: trzeba zaakceptować, bo nic nie możesz zrobić aby zmienić.

Lżejszy gips i polowanie na router

Lżejszy gips i polowanie na router

D-link DI-804HV Już gipsu trochę mniej, ale nadal pancerna ręka. Ale odliczam już dni, mam nadzieję do pełnej wolności. Wspieram rehabilitacje ręki maszynką do ćwiczenia mięśni. Zaciskanie i rozluźnianie paluszków. Jakoś idzie, ale z przerażeniem stwierdziłem, że lewa ręka radzi sobie lepiej. No ale duużo ćwiczeń przede mną.

Dziś wspomogłem wiedzą w zakresie konfiguracji routera jedną z firm oferującą wsparcie finansowe na polskim rynku (kredyty mieszkaniowe oraz inwestycje). Zabawy troszkę było, bo bez tego oddział nie mógł normalnie funkcjonować, a sklepy dopiero od 10. Do tego jeszcze miał być konkretny model urządzenia. Na miejscu był tylko w Gralu, gdzie musiałem pomaszerować. Na szczęście zdążyłem zarejestrować ostatnie urządzenie i był mój. A potem już zamontowany i skonfigurowany w oddziale. I było dobrze.

Walizka w laboratorium kryminalistyki

Walizka w laboratorium kryminalistyki

Mobilne Laboratorium Kryminalistyczne

A gdzieś tam wśród tych wszystkich fatałaszków, cudowny cyrkiel.

Ostatnio oglądając na Discovery jakiś program z cyklu zabili go i uciekł, zauważyłem pewną walizkę. I może nic w tym by nie było ciekawego, gdyby nie ten przedmiot w niej znajdujący się 😀 Po co na miejscu zbrodni znajduje się CYRKIEL ?? Taki zwykły normalny, szkolny? Przecież do pomiarów odległości używa się w najgorszym wypadku linijki, ewentualnie, jak bogatszy posterunek, to mają laserowe mierniki odległości. No ale po co ten cyrkiel? I pewno do dziś dnia bym się nad tym zastanawiał, gdyby nie moje Słoneczko. Które w bardzo prosty sposób znalazło zastosowanie dla tego cyrkla. Otóż służy on, ni mniej ni więcej, jak do zakreślania kręgu podejrzanych. Uważam więc, iż należy Polskiej Policji Państwowej, zakupić z funduszy europejskich kilka kompletów cyrkli, aby mogli szybciej rozwiązywać zawiłe zagadki kryminalne. Bo wiadomo przecież, jak mamy winnego, to łatwo już mu tę winę wtedy udowodnić.

I nadszedł weekend

I nadszedł weekend

Ten tydzień był bardzo obfity w wydarzenia, walentynki, tłustyczwartek, dzień kota, badanie poziomu cukru. Walentynki to już dawno,tłusty czwartek zakończył się 4 pączkami i prawie 2 litrami mleczka. Wdzień kota badałem poziom cukru. Był w normie. Sukces… od kilku lat jest na tym samym, stałym normalnym poziomie. To dobrze. Byłoby źle, gdyby było inaczej. Co mi z tym dniem kota? Pewno myślę o kocie, którego zmusiłem do kapitulacji, TO była walka, albo ja, albo on. Ja wytrzymałem, on padł. Ale ciężko było. Mam świadków 🙂 Teraz gdy Wilku opowiada kotom, że przyjdę, uciekają… budzę postrach 😀

A dziś wycieczka do Gdyni, do akwarium. Nie, nie będę rybą, będę podglądał ryby przez szybkę, i może nawet zrobię kilka zdjęć. Foto jak będą to umieszczę.

 

p1010254.JPG

 

p1010294.JPG

No i są śledzie

 

Jakieś kolorowe rybki
p1010229.JPG

 

p1010300.JPG

Szczęki 6

Znalazłem Nemo !!

 

p1010242.JPG

 

p1010244.JPG

 

Gili gili

Piąteczka

 

p1010262.JPG
SSScześć

p1010321.JPG

sssCześć

Na żółwika…

 

p1010353.JPG

 

Budowany obiekt chroniony

A pod adresem youtube jest wideo realcja z tego wydarzenia 🙂

Walentynki

Walentynki

Jak już gdzieś kiedyś wspomniałem, trzeba tak kochać, aby każdy dzień był jak walentynki. Dziś miałem misję, a właściwie trop, krok po kroku zbliżałem się do rozwiązania zagadki i niespodzianki. Jedna wskazówka mówiła gdzie jest następna. Trochę połaziłem po mieszkaniu, ale w końcu HURA! dotarłem… słodkości były mi ofiarowane. Cmok dla mojej WALENTYNKI.